piątek, 21 października 2011

136. jesiennie..

.. za oknem, a ja żadnej torby w takich kolorach nie mam! Pomyślałam, i zaczęłam kopać po szafkach. Znalazłam
 czyli resztki nici z Kowar. Nie mam pojęcia skąd, ale całe wory tego kiedyś były w domu rodzinnym. Poszydełkowałam kilka wieczorów, doszyłam guzik skórzany
 I mam torbę :) taka mała, na ramię, na portfel, telefon, klucze, chusteczki i książkę :)
Nie wiem, czy się Wam podoba, ale ja jestem zadowolona z efektu.
I nie mam pojęcia dlaczego nie pokazywałam do tej pory innych moich torebek szydełkowych.. :/

4 komentarze:

  1. My też nie wiemy :)
    Fajna choć u mnie by się nie zadomowiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę etniczna i hippisowska w kolorystyce, ale to tym lepiej - trzeba ożywić nasz szarobure jesienno-zimowe ulice. Taką torebką na pewno ci się to uda :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, dlaczego nie pokazywałaś???
    Świetna ta torebka, nietuzinkowa i bardzo kolorowa!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń