poniedziałek, 21 listopada 2011

145. gwiazdeczki..

Eh.. roboty całe mnóstwo, tylko czas jakiś taki.. skurczony, czy coś..
powstają powoli gwiazdeczki. Na początek frywolitkowe. Miało być 24 na 24 dni grudnia. Na razie mam cztery,  z czego sfotografowane AŻ dwie :>


Pierwsza jakaś taka.. ładniejsza :)
ale 24 to chyba nie dam rady.
Mam jeszcze kilka szydełkowych zrobionych, pojedynczych z nowych (dla mnie przynajmniej) wzorów. Poprasuję to się pochwalę. Mam nadzieję, że na dniach to nastąpi, a może nawet jutro..
idę dłubać dalej..

12 komentarzy:

  1. Śliczne nie potrafię robić frywolitek to sztuka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooooo WOWWWW opad szczeny, super gwiazdki, Rób rób i pokazuj, żebym mogła napawać się ich pięknem :)
    Pierwsza faktycznie podoba mi się bardziej, ale to kwestia wzoru :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ładne.Nie umiem robić metodą frywolitkową.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne :) ha ha też się zgłosiłam do wyzwania i to jeszcze postanowiłam sobie, że zrobię je czółenkiem... cóż szydełkowe się przyjemniej robi :p ale jeszcze się nie poddaję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie obie piękne:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne są...ach! Niech już przyjdzie prawdziwa zima, ze śniegiem, lodem, mrozem....różowymi policzkami i płatkami śniegu na rzęsach. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam nie lubię zimy... oj barrrdzo nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne te gwiazdki. Planowałaś zrobić 24 różne wzory?

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zimę lubię :) choć żadnych zimowych sportów typu narty czy inne snołbordy nie uprawiam. Ale jak tak biało jest to mmm... cudnie :)

    amanoo - no planowałam 24 i chciałam każda inną..
    idę piątą robić jednym okiem (drugim będę oglądać serial) :>

    OdpowiedzUsuń