poniedziałek, 11 października 2010

33. i jeszcze kolczyki

Zapomniało mi się, że wydłubałam jeszcze frywolitkowe dwie pary kolczyków dla pewnej osoby :)

Miały być długie, brązowe. Wyszyły takie:


Tym razem naprawdę koniec frywolitek zrobionych do tej pory. Nie licząc tej serwetki w robocie ;)

32. gwiazdki frywolne..

Rozszalałam się w ten weekend z frywolitkami. Ćwiczę, motam, i takie różności mi wychodzą.
Pierwsze dwie ze wzoru. Podobają mi się, ale kolejnych takich by mi się chyba nie chciało robić, strrrrasznie czas zabierają..

 Kolejne dwie to moje modyfikacje wzorów istniejących. Mała ok, ale ta wielka.. straszna jakaś :D


Mam jeszcze w robocie frywolitkowa serwetkę, ale kiedy ją skończę to nie wiem. Na razie tyle szaleństw na igle ;)

niedziela, 10 października 2010

31. frywolitkowe podkładki pod kubek

Naprasowałam się dziś, to dodam sobie jeszcze coś. A co mi tam ;)
Frywolitkowa dłubanina tam razem.

Ta pierwsza mój wymysł ambitny. Zamierzałam zrobić sobie wzorek sześciokątny i połączyć w większą serwetę, ale tak naplątałam, namotałam, że powstało to..
..i nie mam sił dorabiać kolejnych takich zakręconych elementów.


A druga.. podobał mi się prościutki schemat kolczyków w kolorze zupy pomidorowej. Połączyłam dziewięć takich elementów i powstało to:

Przykryje się kubkiem i krzywizny znikną ;) na czymś ćwiczyć trzeba :D

30. serwetka

 Pół dnia przy żelazku. Sporo dziś rzeczy doprowadziłam do ładu. Na pierwszy rzut - serwetka z elementów z gazetki (Robótki Ręczne Extra nr 5/2010) kupionej niecały miesiące temu.
We fragmencie prezentowana była TU. W całości wygląda tak:




Kiedy robiłam pierwszy element, coś mi się jakoś dziwnie zrobiło, i nie pasowało do połączeń z następnymi. Zostawiłam go, wykrochmaliłam i wyprasowałam i mam nietypową, trójkątną podstawkę pod kubek ;)
Tylko kubka trójkątnego brak :>

Taaa.. dziś po raz kolejny stwierdziłam, że uwielbiam dzióbać, dłubać, plątać nitki, ale... ALE.. krochmalenie i rozprasowywanie to mordęga..

czwartek, 7 października 2010

29. Gwiazdki, Gwiazdeczki..

Od kliku lat co roku robię takie oto gwiazdeczki. Wzory mam nawet nie pamiętam skąd, jakaś gazeta, czy to grudniowa, czy specjalne bożonarodzeniowe wydanie. Umknęło mi to jakoś. Jak znajdę, to podam źródło. Robię i dekoruję choinkę sobie, tacie, przyczepiam do prezentów, robię je też bez zawieszek, w rożnych kolorach - żółcie, czerwienie, szarości.. leżą na stole, na meblach..
I sprzedaję je innym, żeby też mogli się ustroić gwiezdnie na święta zimowe..

Gdyby ktoś był zainteresowany to dane kontaktowe obok..

wtorek, 5 października 2010

28. Burgundzki taniec

Taki tytuł za gazetą w której znalazłam wzór, czyli Anną z grudnia 1998 roku. obrazek wyszyłam kilka laty temu, choć długo się do niego zabierałam. A potem poszło jak z płatka. wymiary (samego haftu, bez ramki) 62x37cm
To jeden z dwóch krzyżykowych obrazków, który wisi u nas w mieszkaniu na ścianie. Całe mnóstwo leży nieoprawione w pudełku w szafie.. Może kiedyś je ubiorę w ramki jakieś ładne i gdzieś zawisną.

Tymczasem: Burgundzki taniec:


piątek, 1 października 2010

27. kolczykowo

Siedzę i dłubię frywolitki. Chyba załapałam o co chodzi, ale do wprawy i równego "plątania nitki" to mi jeszcze daleko :)
Wyplątałam takie kolczyki:


 Te mi "trochę" za duże wyszły ;) ale po wykrochmaleniu i uprasowaniu jakoś się trzymają.


Te zrobiłam wzorując się na szkółce Middii. Pierwsze i jedyne dwukolorowe. Krzyweeee.. przeokropnie., ale kolorki takie Halloweenowe :P Kolejne wyjdą mi na pewno lepiej i równiej ;)


Te takie.. nijakie.. jeden większy drugi mniejszy ;)


I te. Chyba najrówniejsze. Kolor w oryginale taki.. jak zupa pomidorowa ;) zrobione ze starego kordonka :)


Generalnie kolory dziwne wyszły, fotki z lampą, przy dziennym świetle zrobić nie mogę, bo dzienne światło jest wtedy, kiedy ja jestem w pracy :>