czwartek, 26 stycznia 2012

171. i jeszcze..

.. jeden i jeszcze raz.. tralalala..

kolejna odsłona różyczek. Żeby nie było, że się opierdzielam ;)
Dziś fragment w zestawieniu.
Pierwsza fotka z szesnastego stycznia, druga z dwudziestego a ostatnia z wczoraj. Ale po zrobieniu zdjęcia jeszcze trochę krzyżyków dołożyłam, więc i tak nie jest na bieżąco :)

Prócz krzyżykowania dłubię.. frywolitkowe zakładki. Beże i brązy.. jakąś muszę wysłać/wymienić i cuduję z nowymi wzorami. Zmykam plątać, dziecię śpi, trzeba korzystać ;)

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no widać widać. ale na fotkach właśnie :) bo tak jak patrzę, rozkładam ta szmatkę to normalnie... mam wrażenie, że w miejscu stoję z robotą. Ale zrobiłam to zestawienie i mi weselej :D

      Usuń
  2. No no no, to dopiero turbo przyspieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba zaraz koniec będzie? Co? Ciekawa jestem całości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo. do końca jeszcze "trochę" ;)ale już bliżej niż dalej

      Usuń
  4. Nooo kobieto, nie opierdzielasz się:):)
    Kibicuję dalej i czekam cierpliwie na sprawozdanie z "placu boju".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hih, no nie opierdzielam. To jak nałóg jest ;)

      Usuń
  5. i jeszcze chwilka i jeszcze dwie...będzie cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, Elu, jeszcze tak z piętnaście chwilek może ;) pozdrawiam

      Usuń
  6. Ale piękny haft!Gratuluję cierpliwości w krzyżykowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) do krzyżyków mam cierpliwość, do życia czasem brak ;)

      Usuń
  7. Róża "rośnie" w oczach, będzie cudna...już jest :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Monia, ale to jedna. A prócz niej jest jeszcze kilka. Bordową teraz męczę :)

      Usuń
  8. Róże rozwijają się z pąków, do pięknego bukietu dojrzałych kwiatów. Czekam na końcowy efekt.
    Moje walentynkowe Anioły suszą się w piekarniku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń